piątek, 2 listopada 2012

Zimowe rękawiczki i suknia ślubna.

Bo tak wyglądały moje dzisiejsze zakupy. ;)
Jedne rękawiczki to czerwone, wełniane i bez palców, a drugie są duże, z palcami i męskie na wypady z psem (żebym nie bała się ich pobrudzić).
No i suknia ślubna.. znalazłam ją kompletnym przypadkiem, bo i do lumpeksu weszłam 'ot tak' nawet nie wiedząc czego szukam. Znalazłam za to białą suknię ślubną z przepięknym trenem. Gdy widzę takie rzeczy przed oczami mam jedną moją znajomą, z którą często robimy sesje. Często oczywiście jak na moje focenie ludzi.
Obecnie suknia u Klaudii jest wybielana, będzie poprawiana.. i zobaczymy co z tego wyczarujemy ;)

Tutaj nie widać jej w pełnej okazałości, a uwierzcie - jest na co patrzeć!


2 komentarze: